<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Noc na grobli> 
<author_1=Ilia Erenburg>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1951">
<month="11">
<date=1951-11-04>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Uroczysty by przebieg uruchomienia nowego taboru do Temir-Tau. Szuchajew wygosi mow:  Bolszewicy zmienili fizjonomi Syberii! Pracowa na budowie od dwch lat. Zeszej jesieni umara mu ona na tyfus brzuszny. Pochowano j w lesie. Na pogrzebie Szuchajew wci sika i wstydzc si swojej saboci, mwi do Krickiego:  Wracajcie ju do domu! Tu bardzo mokro. Szuchajew wielokrotnie ju jecha po torze drezyn. Nareszcie zobaczy parowz. By obwieszony czerwonymi wstgami, niby zabawka dziecica. Gwizdn ostro. Zagrali trbacze. Przemkn Waka Klujew: powiedziano mu,
e kady budownik dostaje smalcu i perkalu. Po uroczystociach Szuchajew poszed do lasu. Rozglda si niemiao: ba si, e kto go zobaczy. Podszed do grobu ony, posta, sapa gniewnie i wreszcie rzek: otomy zbudowali!...
Kasjerka umiechajc si szeroko, wydaa pierwszy bilet do Temir-Tau. Bilet kupia Masza Kraszennikow. Wsiada do wagonu i struchlaa. Wokoo ludzie rozprawiali o piciolatce, o brygadach i o rudzie. Opowiadali, jak trudno byo zbudowa t drog. Mwili, e w Temir-Tau nie ma chleba, na targowisku kochonikw pusto, wypadnie zacisn pasa. Masza nie
braa udziau w rozmowach. Sapokowowa zapytaa Masz:  Ty co, na robot jedziesz, czy do kogo? Masza odrzeka:  Niby ja? Ja jad do Wiatkina. Moecie syszeli  Grisza Wiatkin? Do niedawna robi w Kuzniecku. Przy martenie. Sapokowowa odrzeka:  Nie. nie znam. Mao ich tam przy martenach? A co  to twj m? Masza rozbeczaa si:  A, sama nie wiem. Powiada: chod, pobierzemy si. A potem wyjecha do Temir-Tau. Pisaam do niego. Nie odpowiada. A ju rycho bd rodzi. Samej to mi strach. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>